Przedegzekucyjna ugoda w sprawie spłaty pożyczki

Mam dług spowodowany niespłaconą pożyczką prywatną i pożyczkodawca dysponuje już prawomocnym wyrokiem. To znaczy przegrałem apelację i już nie ma odwołania ale prawomocnego wyroku wierzyciel chyba jeszcze w ręku nie ma, bo rozprawa była wczoraj. Jak nie spłacę tej pożyczki to komornik zlicytuje mi mieszkanie, nie chcę do tego dopuścić. Co Państwo razicie, czy w ogóle można mi coś dobrego poradzić?

Może Pan zaproponować wierzycielowi podpisanie ugody w ramach której będzie Pan spłacał pożyczkę w ratach. Na dowód Pana woli w tym zakresie powinien Pan jeszcze przed ewentualnym spisaniem ugody przesłać wierzycielowi pierwsza ratę w ramach spłaty pożyczki. Należy uzmysłowić wierzycielowi że ewentualna egzekucja z nieruchomości będzie trwać miesiącami albo i latami. Wierzyciel będzie musiał uiścić zaliczkę na biegłego który oszacuje nieruchomość i w ogóle nie wiadomo czy na licytacji nieruchomość znajdzie nabywcę zważywszy że Pan jest jej lokatorem i nowy właściciel nie będzie mógł Pana wyeksmitować jeśli nie znajdzie Panu zastępczego lokalu. Taki stan rzeczy zniechęca potencjalnych licytantów. To istotny argument w rozmowie z wierzycielem. Ponadto komornik od każdej ściągniętej albo dobrowolnie wpłaconej przez dłużnika kwoty popiera w pierwszym rzędzie opłatę stosunkową dla siebie. Dla wierzyciela będzie więc korzystniej gdy nie dojdą te i inne dodatkowe koszty egzekucyjne i gdy pieniądze będzie otrzymywał bezpośrednio od Pana. Może Pan zaproponować wierzycielowi że na nieruchomości ustanowi Pan hipotekę na jego rzecz aby nie miał on obaw że sprzeda ją Pan w między czasie i w ten sposób udaremni Pan egzekucję, jeśli wierzyciel w końcu zechciałby żeby dług egzekwował komornik. Może Pan także próbować wynegocjować od wierzyciela aby w ramach ugody anulował Panu odsetki za zwłokę. W zamian może Pan zaproponować wyższe raty spłaty tudzież częściej spłacane.

2 Comments

  1. W lipcu 2015 roku wzięłam na siebie kredyt o kwocie 20 tys, którą to kwotę mieli mi zwrócić po kilku dniach dwaj koledzy. Niestety pieniędzy się nie doczekałam. Po kilku wizytach u rodziców jednego z kolegów na dzień dzisiejszy udało mi się dzięki nim odzyskać 8 tys oraz sporządzić umowę, która mówi o tym, że wzięłam kredyt na jednego z nich, a druga umowa mówi o tym, że dzielą się oni kosztami po połowie + odsetki (umowy nie są sporządzone notarialnie). Każdy ze nich jest osobą prywatną. Ponadto jeden z kolegów miał wyrok w zawieszeniu za wyłudzenie. Gdybym na dzień dzisiejszy chciała spłacić cały kredyt, to wliczając odsetki i ubezpieczenie kredytu muszę mieć 17 tys. W przypadku gdybym spłacała kredyt przez cały czas na jaki go wzięłam (8 lat) pozostaje mi do spłacenia 36 tys. Z racji tego, że umowy nie są sporządzone notarialnie nie mogę przekazać sprawy na drogę sądową. Proszę o informację jak sprawa wygląda.

  2. To nic że umowy nie są sporządzone notarialnie. Może Pani skierować do sądu pozew o zapłatę – o zwrot kosztów już poniesionych przez Panią na spłatę kredytu. Tak samo jak np. w przypadku umowy pożyczki – też nie musi ona mieć formy aktu notarialnego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *